Nie wiem czy zwracacie na to uwagę ale ja coraz częściej widzę niedociągnięcia jakie się pojawiają po wielokrotnych powtarzaniach jednej sceny w filmie.
Chodzi mi tu o takie wpadki jak:
-główny bohater chowa broń w spodnie (za pasek) a w następnym ujęciu zaczyna biec a broń teleportuje się mu automatycznie do ręki
-strzelanina, wymiana ognia i... nielimitowana ilość amunicji
-snajperskie oko głównego bohatera potrafi trafić w oponę jadącego samochodu z kilometra
-sceny w których auta dziwnym trafem same się naprawiają, facet jadąc traci lusterko ale za chwile pokazane jak w nim widać auto jadące za nim
i masę masę innych elementów, które o dziwo bardzo często powtarzają się w filmach made in USA :/ Chyba zacznę to wytykać palcami na stronach takich ja imdb :P
Chodzi mi tu o takie wpadki jak:
-główny bohater chowa broń w spodnie (za pasek) a w następnym ujęciu zaczyna biec a broń teleportuje się mu automatycznie do ręki
-strzelanina, wymiana ognia i... nielimitowana ilość amunicji
-snajperskie oko głównego bohatera potrafi trafić w oponę jadącego samochodu z kilometra
-sceny w których auta dziwnym trafem same się naprawiają, facet jadąc traci lusterko ale za chwile pokazane jak w nim widać auto jadące za nim
i masę masę innych elementów, które o dziwo bardzo często powtarzają się w filmach made in USA :/ Chyba zacznę to wytykać palcami na stronach takich ja imdb :P
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz